Hidalgo: Zasłużyliśmy na ten punkt

Antonio Hidalgo po remisie z Betisem był zadowolony z postawy Deportivo, szczególnie po przerwie. Trener podkreślił również ogromne wsparcie kibiców na Riazor oraz odniósł się do kontuzji Marca Casadó, faulu Cucho Hernándeza i pierwszego gola Davida Villaresa w LaLiga.

"Jestem bardzo zadowolony z zespołu i kibiców. Zawodnicy wykonali ogromną pracę, potrafili zareagować i przez cały czas pozostawali w meczu. Nasz stadion i nasi kibice dają nam naprawdę bardzo dużo. To dla nas ogromna różnica. Pchali nas do przodu, wspierali i dobrze się bawili, bo po to płacą za bilety i przychodzą na stadion."

Deportivo miało wystarczająco dużo okazji, aby sięgnąć po trzy punkty.

"Myślę, że stworzyliśmy wystarczająco dużo sytuacji, szczególnie w drugiej połowie, żeby wygrać ten mecz. W pierwszej części nie czuliśmy się jednak do końca komfortowo. Ostatecznie zdobyliśmy kolejny punkt z bardzo dobrym, świetnie zorganizowanym zespołem, który przyjechał tutaj w znakomitej serii."

Hidalgo został zapytany o styl gry Deportivo i o to, czy jego zespół nie prezentuje się lepiej wtedy, gdy musi się otworzyć i ma mniej do stracenia.

"Talent i poziom zawodników w Primera División, a także ich warunki fizyczne, sprawiają, że w wielu sytuacjach jesteśmy zmuszani do określonych zachowań. Musimy pamiętać, że mecze trwają 90 minut i mają różne fazy. Staramy się mieć różne rozwiązania, aby w poszczególnych momentach móc zaszkodzić rywalowi."

Trener zwrócił uwagę na jakość ofensywną Betisu, przeciwko której Deportivo musiało odpowiednio zabezpieczać przestrzeń.

"W pewnym momencie graliśmy jeden na jednego z zawodnikami takiego kalibru jak Abde, Antony, Cucho, Riquelme czy Isco. Trzeba być ostrożnym i zawsze starać się utrzymywać strukturę, która jest w stanie to wytrzymać. Ostatecznie udało nam się przenieść grę na połowę rywala. Myślę, że w drugiej połowie bardzo dobrze zinterpretowaliśmy to, czego potrzebował zespół. Zmiany dały nam potrzebną świeżość i jestem zadowolony z tego punktu."

„Casadó? Nie wygląda to dobrze”

Jednym z najważniejszych tematów konferencji była kontuzja Marca Casadó, który musiał opuścić boisko jeszcze w pierwszej połowie.

"Naprawdę nie wygląda to dobrze. Musimy zrobić badania i zobaczymy, jaki jest zakres urazu, ale pierwsze odczucia nie są zbyt dobre."

Szkoleniowiec podkreślił, że ewentualna dłuższa absencja pomocnika byłaby dla Deportivo bardzo poważną stratą.

"To dla nas bardzo duża strata. Marc to zawodnik o ogromnym talencie, co pokazywał już w Barcelonie i reprezentacji Hiszpanii. Jest młody, ambitny, bardzo zaangażowany i chce się rozwijać. Mocno postawił na przyjście tutaj."

(Marc Casadó jest już po operacji złamanego obojczyka i czeka go kilkumiesięczna rehabilitacja.)

Hidalgo zaznaczył jednak, że Deportivo ma innych zawodników mogących występować w środku pola.

"Mamy różnych zawodników na tej pozycji. Kiedy mówiłem o przyjściu Marca, chodziło również o to, jak wkomponować jego, Amatucciego i Mario w środek pola. Mamy tam dużą konkurencję."

Villares z pierwszym golem w LaLiga

Hidalgo pochwalił również Diego Villaresa, który pojawił się na boisku i zdobył bramkę dającą Deportivo prowadzenie.

"Villares cały czas ewoluował od momentu, kiedy tutaj przyszedłem. Przesunął się na pozycję ósemki, a wcześniej grał jako szóstka. Zawsze powtarzam to samo: trzeba być przygotowanym, kiedy przychodzi twój moment."

"Villares jest przykładem kapitana, zawodnika z ogromnym poczuciem przynależności. Bardzo się z niego cieszę, bo na końcu dostał nagrodę w postaci gola w Primera División. To coś wspaniałego dla wszystkich, ale przede wszystkim dla niego."

Hidalgo: „Dla mnie to była zdecydowanie czerwona kartka”

Trener Deportivo nie miał wątpliwości w sprawie sytuacji z udziałem Cucho Hernándeza i Ximo Navarro.

"Dla mnie to była zdecydowanie czerwona kartka. Cucho cofa nogę, próbuje zagrać piłkę i trafia naszego zawodnika. Gdyby noga poszła do przodu, byłaby czerwona kartka. Ostatecznie mamy interpretację sędziego, który musi podejmować bardzo trudne decyzje."

Hidalgo zdradził również, że po meczu rozmawiał z arbitrem.

"Podziękowałem mu, że po meczu wyjaśnił mi, jak widział tę sytuację. On podjął swoją decyzję. To nie jest dla niego łatwe, ale z mojego punktu widzenia była to zdecydowanie czerwona kartka."

Problemy zdrowotne przed meczem

Hidalgo wyjaśnił nieobecność Lorenzo Amatucciego oraz ograniczoną rolę Aguameyanga.

Ama miał problem z przywodzicielem. Nie wygląda to na nic poważnego, ale przy tak krótkim czasie na regenerację ryzyko było niepotrzebne, szczególnie że przed nami jeszcze bardzo dużo spotkań."

"Auba nie trenował z nami ani jednego dnia. Wczoraj mógł już trochę wyjść na boisko w trakcie powrotu po infekcji wirusowej, która dotknęła również innych zawodników. Dał nam jednak swój talent i obecność. To zawodnik, który daje nam naprawdę bardzo dużo."

Trener przyznał, że podobne problemy dotknęły również innych piłkarzy.

"Mario, Altimira również przechodzili powrót do zdrowia. Taka infekcja zostawia człowieka trochę słabszego. Wykonali jednak ogromną pracę."

"Mamy 10 punktów i tylko jedną porażkę"

Po siedmiu kolejkach Deportivo ma na koncie 10 punktów. Hidalgo podkreślał jednak przede wszystkim zaangażowanie zespołu.

"Mamy siedem kolejek i 10 punktów. Tyle mówi tabela. Teraz czas odpocząć. Zespół bardzo mocno angażuje się w każdy mecz i to pozwala nam być w grze do samego końca. Teraz musimy odpocząć i myśleć o kolejnym spotkaniu."

Szkoleniowiec uważa, że przerwa reprezentacyjna będzie okazją do poprawienia kilku elementów gry.

"Mamy jeszcze margines poprawy. Są sytuacje, które musimy poprawić, szczególnie w ustawieniu linii defensywnej, żeby być nieco bardziej zwartym. Musimy również popracować nad różnymi wariantami ustawienia na boisku. Zawodnicy, którzy mieli mniej rytmu meczowego, będą mogli go złapać w ciągu tych dwóch tygodni."

Na koniec Hidalgo podsumował pierwszą część sezonu.

"Dziś wyjeżdżam bardzo zadowolony. To, co zobaczyłem w moim zespole, bardzo mi się podobało. Oczywiście możemy analizować i poprawiać wiele momentów meczu, ale to, co widzę na stadionie i tę więź z kibicami, uważam za coś niesamowitego. Widzę, że ludzie są bardzo podekscytowani."

"Musimy się poprawiać. To dopiero początek. Przed nami jeszcze mnóstwo punktów do zdobycia, żeby osiągnąć nasz cel. Jestem zadowolony, a teraz mam też ochotę trochę odpocząć od futbolu."

Źródło: RC Deportivo

Start a Conversation

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *