Deportivo zremisowało z Realem Betis 1-1 w ostatnim meczu przed przerwą reprezentacyjną. Goście objęli prowadzenie jeszcze przed przerwą za sprawą Cucho Hernándeza, ale po zmianie stron gospodarze pokazali zupełnie inne oblicze. W 87. minucie wyrównał Diego Villares, a Riazor uwierzyło nawet w zwycięstwo.
Pierwsza połowa była dla Deportivo wyjątkowo trudna. Betis od początku narzucił wysokie tempo i przez pierwsze kilkanaście minut praktycznie nie pozwalał wyjść z własnej połowy. Zespół Antonio Hidalgo miał problemy z utrzymaniem się przy piłce i stworzeniem zagrożenia pod bramką Álvaro Vallesa.
Sytuacja zaczęła się zmieniać wraz z upływem czasu. Deportivo coraz częściej wychodziło spod pressingu i próbowało odpowiadać kontratakami, jednak brakowało ostatniego podania i skutecznego wykończenia.
Betis objął prowadzenie w 43. minucie. Po stracie Deportivo w środku pola Nelson Deossa odzyskał piłkę i podał do Cucho Hernándeza, który uderzeniem z okolic linii pola karnego pokonał Leo Romána.
Kilka minut później Cucho ponownie znalazł się w centrum wydarzeń, tym razem za sprawą bardzo kontrowersyjnego zagrania. W walce o piłkę wysoko uniósł nogę i trafił korkami w głowę Ximo Navarro. Zawodnicy Deportivo natychmiast domagali się czerwonej kartki, a sędzia César Soto Grado po analizie VAR zdecydował się jednak nie wyrzucać Kolumbijczyka z boiska. Ostatecznie Cucho pozostał na murawie.
Po przerwie Deportivo wyszło na boisko z zupełnie nową energią. Antonio Hidalgo zmienił ustawienie, a gospodarze zaczęli zdecydowanie częściej zagrażać bramce Betisu. Bardzo aktywny był Mario Soriano, który przejął kontrolę nad środkiem pola i napędzał kolejne akcje.
Najlepszą okazję na wyrównanie miał David Mella. Soriano posłał świetne podanie w jego kierunku, a młody skrzydłowy znalazł się sam na sam z Vallesem. Bramkarz Betisu wygrał jednak pojedynek i obronił uderzenie.
Z czasem przewaga Deportivo rosła. Manuel Pellegrini próbował uspokoić sytuację, wprowadzając na boisko Isco. Betis miał swoje szanse, ale dobrze między słupkami spisywał się Leo Román.
W końcówce Deportivo nie przestawało atakować i w końcu dopięło swego. W 87. minucie Mario Soriano i Diego Villares przeprowadzili akcję, która przyniosła wyrównanie. Soriano dokładnie dośrodkował, a kapitan Deportivo świetnie wbiegł w pole karne i głową pokonał Vallesa.
W ostatnich minutach Deportivo nadal naciskało i miało jeszcze okazje, by odwrócić losy spotkania. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1-1.
Deportivo nie odniosło zwycięstwa przed przerwą reprezentacyjną, ale po takim spotkaniu może mieć powody do satysfakcji. Po bardzo trudnej pierwszej połowie zespół wrócił do gry, zdominował drugą część spotkania i do końca walczył o komplet punktów. Remis z Betisem pozostawia niedosyt, ale sposób, w jaki Dépor zakończył mecz, daje kibicom sporo powodów do optymizmu.
Cały mecz zagrał Bright Ede. W pierwszych minutach otrzymał żółtą kartkę za spory błąd, który spowodowany był brakiem koncentracji, jednak pozostałą część meczu zagrał bezbłędnie, ratując Deportivo przed wynikiem 0-2 w drugiej połowie spotkania.
Po błędzie Leo Romána przy wybiciu piłki ucierpiał Marc Casadó. Pomocnik próbował naprawić błąd kolegi, ale podczas interwencji nabawił się urazu i jeszcze w pierwszej połowie musiał opuścić boisko.
RC Deportivo 1-1 Real Betis
RC Deportivo: Leo Román - Ximo Navarro, Giménez, Bright Ede, Quagliata; Casadó (od 34' Villares), Riki (od 65' Aubameyang), Mario Soriano - Mella (od 75' Adama Traoré), Asp Jensen (od 65' Luismi Cruz), Bil Nsongo (od 75' Yeremay).
Real Betis: Valles - Bellerín, Bartra (od 12' Valentín Gómez), Natan, Fran García - Marc Roca (od 79' Ceballos), Fornals (od 79' Riquelme), Deossa (od 61' Isco); Antony (od 61' Bernal), Ez Abde, Cucho.
Bramki:
- 0-1 43’ – Cucho Hernández
- 1-1 87’ – Diego Villares
Źródło: DXT Campeón
