Antonio Hidalgo spotkał się z dziennikarzami przed poniedziałkowym meczem z Elche, który będzie dla Deportivo początkiem rywalizacji w LaLiga. Szkoleniowiec poruszył temat przedłużenia kontraktu, sytuacji zdrowotnej zespołu, przygotowań do sezonu oraz wyzwań, jakie czekają jego drużynę po powrocie do Primera División.
Hidalgo o przedłużeniu umowy
Hidalgo potwierdził, że jego nowy kontrakt jest uzależniony od utrzymania Deportivo w najwyższej klasie rozgrywkowej.
„Bardzo się cieszę, że mogę przedłużyć swoją pracę w Deportivo. To formuła kontraktu bardzo podobna do tej, którą miałem, kiedy przychodziłem. Trzeba zasłużyć na to, żeby być w Deportivo, trzeba zasłużyć na możliwość pozostania dłużej w A Coruñi. Jestem bardzo wdzięczny klubowi za zaufanie okazane od pierwszego momentu. Ogromna wdzięczność dla moich zawodników, tych, którzy są teraz, i tych, którzy byli w zeszłym roku. Wiedząc, jak trudne jest to, co przed nami, musimy przygotować się w najlepszy możliwy sposób, ponieważ to zaczyna się już jutro”.
Zapytany wprost, czy drugi rok obowiązywania umowy jest uzależniony od pozostania w LaLiga, odpowiedział krótko:
„Tak, jest uzależniony od utrzymania”.
Noé wypada na kilka tygodni, niepewny Yeremay
Hidalgo poinformował, że Noé będzie pauzował przez kilka tygodni. Noé czeka kilkutygodniowa przerwa z powodu kontuzji. W przypadku pozostałych zawodników Hidalgo nie chciał jeszcze przesądzać o ich gotowości. Sztab ma ocenić ich stan i na tej podstawie zdecydować, jak zestawić zespół na poniedziałkowe spotkanie. Trener zaznaczył również, że w kadrze są piłkarze, którzy przez dłuższy czas byli poza grą i będą starali się wykorzystać ich możliwości w najlepszy sposób.
Dużo więcej uwagi poświęcono Yeremayowi Hernándezowi. Trener nie chciał przesądzać, czy skrzydłowy znajdzie się w kadrze na mecz z Elche.
„Tutaj najważniejsze jest to, żeby on czuł się dobrze, jego odczucia i to, jaką objętość pracy jest w stanie zaakceptować. Gdyby to był koniec sezonu, prawdopodobnie moglibyśmy zaryzykować nieco więcej. Jesteśmy na początku sezonu, musimy działać spokojnie, z rozwagą. Porozmawiam z zespołem medycznym i podejmiemy decyzję w tej sprawie”.
Hidalgo pozytywnie ocenił dotychczasowy przebieg rehabilitacji.
„Realizujemy założone terminy, wszystko idzie dobrze, nie było przerw, ani regresu. To trochę podstępna kontuzja, ponieważ są dni, kiedy sprawia, że czujesz się bardzo dobrze, a inne, kiedy nie czujesz się tak dobrze. Zapewniamy mu wszelkiego rodzaju opiekę, bardzo uważnie monitorujemy ten uraz i to on będzie pokazywał nam, jak przebiega jego powrót, a przede wszystkim jak toleruje obciążenia. W przypadku tej kontuzji ważne jest, żeby przyjmował pracę, którą mu dajemy, i nie odczuwał bólu”.
„To wielkie wyzwanie”
Poniedziałkowe spotkanie będzie debiutem Hidalgo w Primera División w roli trenera.
„Zarówno klub, jak i wielu zawodników chcieli dotrzeć do najwyższej klasy rozgrywkowej hiszpańskiego futbolu. Miałem szczęście grać tam jako zawodnik, a teraz jako trener. To wielkie wyzwanie, żeby pokazać, że jesteśmy przygotowani do walki z każdym zespołem w tej klasie".
Hidalgo spodziewa się trudnego spotkania z Elche.
„Jutro przyjeżdża zespół, który mimo zmiany trenera robi rzeczy bardzo podobne do tych z zeszłego roku, z pewnymi zmianami. To drużyna, która będzie chciała utrzymywać się przy piłce. Będziemy musieli wiedzieć, jak przejść przez te fazy bez piłki, próbować zrobić im krzywdę w ich słabych punktach".
Trener dobrze ocenił okres przygotowawczy, choć zwrócił uwagę na liczne problemy zdrowotne zawodników.
„Ogólnie jestem zadowolony, ponieważ uważam, że zespół zawsze rywalizował, niezależnie od przeciwnika. Prawdą jest, że trochę ograniczała nas liczba zawodników z problemami zdrowotnymi, szczególnie w ofensywie, a zwłaszcza na prawej stronie. Czasami musieliśmy wystawiać tam zawodników, którzy nie są do tego przeznaczeni. Jestem jednak zadowolony z tego, jak zespół rywalizuje. Zawsze pozostaje w grze i myślę, że to jedna z naszych cech charakterystycznych”.
Hidalgo nie chciał zdradzić, jak rozwiąże problem z obsadą skrzydeł.
„Gdybym powiedział ci, co zamierzam zrobić jutro, dawalibyśmy wskazówki rywalowi. Znajdziemy sposób. Mamy wystarczająco dużo zawodników, żeby dostosować się do tej sytuacji, i jutro to zobaczymy”.
„W Primera División będziemy musieli grać inaczej”
Szkoleniowiec podkreślił, że poziom trudności będzie zdecydowanie większy niż w poprzednim sezonie.
„Zarówno ofensywnie, jak i defensywnie będziemy musieli grać inaczej, ponieważ wymagania ze strony rywali będą znacznie większe. My również prawdopodobnie mamy większy poziom, niż w zeszłym roku, ale myślę, że wszyscy musimy myśleć o tym, jak trudne jest to, co przed nami”.
Hidalgo spodziewa się również trudniejszych momentów.
„To długa i bardzo wymagająca liga. Wiemy, że aby się utrzymać, trzeba zdobyć określoną liczbę punktów, dlatego może się zdarzyć, że przez kilka kolejek nie odniesiemy zwycięstwa. Wszyscy musimy jak najszybciej przyzwyczaić się do presji, jaką może wywoływać taka sytuacja”.
Trener wskazał na konieczność zachowania koncentracji przez cały sezon.
„W zeszłym roku byliśmy bardzo ważnym zespołem i praktycznie przez cały sezon znajdowaliśmy się w górnej części tabeli. Zobaczymy, gdzie ten sezon nas zaprowadzi, ale przede wszystkim, mając świadomość, jak trudne będzie to wszystko, musimy zachować spokój i wiedzieć, że trzeba robić bardzo wiele rzeczy dobrze, aby być odpowiednio przygotowanym”.
Jako przykład podał spotkanie z Realem Madryt.
„Widzieliśmy to już w meczu z Realem. Wystarczy raz stracić równowagę i na takim poziomie, po spektakularnym przyjęciu Brahima, rywal może wygrać mecz. Musimy wykorzystywać sytuacje bramkowe, które będziemy mieli, utrzymywać się na połowie przeciwnika, mieć odwagę i dobrze bronić. Przede wszystkim trzeba jednak połączyć wszystkie te elementy i być gotowym na cierpienie, bo ostatecznie takie cierpienie jest dobre”.
Hidalgo o atmosferze na Riazor
Trener odniósł się także do napiętej sytuacji wokół Marathón Inferior i atmosfery na stadionie.
„W tej sytuacji słuchałem słów Lou, słuchałem również słów Fernando i pozostaje ten smutek, kiedy widzi się stadion w takim stanie. Przeżyliśmy niesamowite rzeczy. Myślę, że w mojej karierze, zarówno jako trener, jak i zawodnik, tego, czego doświadczyłem od dnia w Valladolid do meczu z Las Palmas u siebie, nigdy wcześniej nie przeżyłem i nie wiem, czy jeszcze kiedyś to przeżyję. To jest deportivismo”.
Hidalgo zaapelował o jedność.
„Wiemy, jak trudne jest to, że od dawna jesteśmy poza Primera División. Potrzebujemy jedności wszystkich, aby wspólnie ruszyć do przodu. Musimy mocno wspierać zespół, mocno wierzyć i robić kolejne kroki naprzód”.
José Ángel otrzymał pochwały
Hidalgo został również zapytany o José Ángela i innych zawodników, którzy byli ważnymi postaciami podczas zeszłorocznego awansu, ale nie znajdują się obecnie w planach przy ustalaniu składu.
„Myślę, że José trzeba przypisać bardzo ważną rolę w zeszłorocznym awansie, podobnie jak Escu, Stoichkovowi czy Crisowi. Dali nam bardzo dużo”.
Trener szczególnie podkreślił postawę José Ángela.
„Nie jest łatwo przekazywać zawodnikom takie informacje, nie tylko José Ángelowi, ale również innym kolegom, którzy nie będą kontynuować gry w zespole lub muszą znaleźć dla siebie inne rozwiązanie. To nie jest proste, ale trzeba podkreślić profesjonalizm José Ángela, to, jak trenuje, jak rywalizuje i jak pomaga swoim kolegom. Nadal jest jednym z kapitanów i bardzo dobrze o nim świadczy, ponieważ jest profesjonalistą z najwyższej klasy”.
Kevin Sánchez rozpocznie sezon w rezerwach
Hidalgo potwierdził, że Kevin Sánchez rozpocznie sezon w Fabrilu, choć nadal będzie trenował z pierwszym zespołem.
„W tym roku wrócił i prawda jest taka, że prezentował bardzo dobry poziom, szczególnie w ostatnich meczach. Sezon rozpocznie w Fabrilu, ale będzie również trenował z nami. Zobaczymy, jakie możliwości się pojawią”.
Trener wypowiedział się również na temat Daniego Barcii. Klub miał już przedstawić zawodnikowi możliwą rolę w rotacji oraz możliwość sprowadzenia kolejnego piłkarza na jego pozycję.
„W ostatnich dniach byliśmy z Danim szczerzy. Wyjaśniliśmy mu, jak może wyglądać jego rola w rotacji, biorąc pod uwagę również możliwość sprowadzenia kolejnego zawodnika na tę pozycję. Dani będzie musiał ocenić dostępne możliwości i zdecydować, co będzie najlepsze dla jego przyszłości”.
Deportivo może dokonać kolejnych transferów
Hidalgo nie chciał przesądzać, czy obecna kadra będzie wystarczająca do rywalizacji w Primera División.
„Czy wystarczy, czy nie, zobaczymy w przyszłości. W tej chwili trudno powiedzieć, co się wydarzy. Wszyscy mamy niepokój związany z tym, jak zaczniemy i jak będzie zachowywał się zespół. Ostatecznie to coś nowego dla wszystkich”.
Trener pozostawił otwartą możliwość kolejnych ruchów transferowych.
„Rynek transferowy będzie otwarty do 31 sierpnia, choć nie pamiętam dokładnie, kiedy w tym roku się zamyka. Do tego czasu zawsze mogą pojawić się możliwości sprowadzenia nowych zawodników”.
Źródło: RC Deportivo
