W ostatnich dniach pojawiły się dyskusje dotyczące reakcji kibiców podczas prezentacji piosenki przygotowanej z okazji 120. rocznicy powstania Deportivo. Grupy związane z trybuną Marathón Inferior postanowiły zabrać głos w tej sprawie i przedstawić swoje stanowisko.
Kibice podkreślają, że nie zamierzają kierować krytyki w stronę Xoela Lópeza. Ich zdaniem jest on kibicem Dépor od najmłodszych lat i nie powinien być obrażany, ani wykorzystywany do dzielenia kibiców. Jednocześnie zaznaczają, że problemem nie jest sam artysta, lecz sposób, w jaki klub podszedł do całej sytuacji.
W oświadczeniu zwrócono uwagę na zachowanie władz Deportivo. Według kibiców niezrozumiałe było zorganizowanie prezentacji utworu w taki sposób, że Xoel López znalazł się na stadionie bez odpowiedniego wsparcia, podczas gdy przedstawiciele klubu mieli przebywać w strefie VIP wraz z delegacją Realu Madryt.

Grupy kibicowskie odniosły się również do reakcji na Riazor. Ich zdaniem gwizdy i chłodne przyjęcie piosenki nie powinny być przedstawiane jako atak na muzyka. Wskazują, że mogły one wynikać z różnych gustów muzycznych, rozczarowania samym utworem, ale także z szerszej atmosfery panującej obecnie wokół klubu.
Wśród powodów wymieniono między innymi protest około 4 tysięcy kibiców z Marathón Inferior, znaczące podwyżki cen karnetów oraz decyzje podejmowane przez klubowe władze.
Riazor Blues podkreślają jednocześnie, że piosenka może zostać zaproponowana przez klub, ale o tym, czy stanie się ona hymnem, powinni zdecydować sami kibice. Ich zdaniem taki proces powinien odbywać się naturalnie i z czasem.
W swoim komunikacie grupy apelują również, aby nie dochodziło do konfliktów pomiędzy samymi kibicami z powodu różnic w opiniach dotyczących muzyki. Za główny problem uznają relacje pomiędzy klubem, a jego kibicami, a nie osobą Xoela Lópeza.
Źródło: Riazor Blues
