Gdy dziś oglądamy Lionela Scaloniego prowadzącego reprezentację Argentyny na mundialu 2026, trudno nie wrócić myślami do jego lat spędzonych na Riazor.
Dla wielu kibiców na całym świecie jest przede wszystkim selekcjonerem mistrzów świata, ale dla nas pozostanie jednym z bohaterów złotej ery Deportivo.
Argentyńczyk trafił do A Coruñi w 1998 roku i przez kolejnych dziewięć sezonów był ważną częścią drużyny, która zapisała się złotymi zgłoskami w historii klubu. W barwach Deportivo zdobył mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Króla i dwa Superpuchary Hiszpanii, a także uczestniczył w pamiętnych europejskich wieczorach w Lidze Mistrzów.
Scaloni nigdy nie miał statusu gwiazdy, ale wyróżniał się walecznością, zaangażowaniem i charakterem. Był zawodnikiem, na którego trenerzy mogli liczyć niezależnie od okoliczności. Właśnie dzięki takim piłkarzom powstał zespół, który na początku XXI wieku należał do najlepszych w Europie.
Po zakończeniu kariery Scaloni rozpoczął pracę trenerską, a jego największy sukces przyszedł w reprezentacji Argentyny. W 2022 roku poprowadził Albicelestes do mistrzostwa świata, w 2024 roku do zwycięstwa w Copa America, a dziś ponownie walczy o najważniejsze trofeum w piłce reprezentacyjnej.
Na ławce jednej z największych reprezentacji świata zasiada człowiek, który przez lata reprezentował nasze barwy i współtworzył najpiękniejszy okres w historii klubu. Niezależnie od tego, jak zakończy się turniej w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku, na Riazor zawsze będziemy patrzeć na niego z dumą.