Deportivo zremisowało 1-1 z Levante w meczu 9. kolejki LaLiga. Objęliśmy prowadzenie po golu Bila Nsongo, ale nie zdołaliśmy utrzymać korzystnego wyniku. Tym razem zawiódł Leo Román, którego błąd pozwolił gościom doprowadzić do wyrównania. Dla zespołu Antonio Hidalgo to już piąty kolejny mecz bez zwycięstwa.
Po niemal miesięcznej przerwie ligowa piłka wróciła na Riazor, ale kibice długo musieli czekać na emocje. Pierwsza połowa nie przyniosła wielu okazji bramkowych. Deportivo miało problemy z kreowaniem sytuacji, a pod nieobecność Pierre’a-Emericka Aubameyanga brakowało zawodnika, który potrafiłby zrobić różnicę w ofensywie.
Najgroźniej zrobiło się po błędzie Giméneza, który otworzył Levante drogę do stworzenia groźnej sytuacji. Goście nie wykorzystali jednak swojej szansy. Deportivo próbowało budować akcje przez środek pola, ale często brakowało ruchu bez piłki i pomysłu na sforsowanie defensywy rywali. Yeremay Hernández i Bil Nsongo nie potrafili znaleźć sposobu na obronę zespołu z Walencji.
Po przerwie obraz spotkania długo się nie zmieniał. Dopiero w 62. minucie Antonio Hidalgo zdecydował się na podwójną zmianę. Adama Traoré i Alti zastąpili Luismiego Cruza oraz Ximo Navarro, a Deportivo wkrótce doczekało się gola.
Kluczową rolę odegrał Bright Ede. Młody, polski obrońca odważnie ruszył z piłką, przełamał pressing Levante i napędził akcję gospodarzy. Yeremay próbował zakończyć ją strzałem, ale jego uderzenie zostało zablokowane. Do odbitej piłki dopadł Bil Nsongo i w 63. minucie zdobył swoją pierwszą bramkę w Primera División.
Prowadzenie nie wystarczyło jednak do odniesienia zwycięstwa. Levante ruszyło do ataku, a Deportivo po raz kolejny samo skomplikowało sobie sytuację. W 82. minucie Requena oddał strzał, z którym Leo Román powinien sobie poradzić. Bramkarz Deportivo popełnił jednak kosztowny błąd i pozwolił rywalom doprowadzić do wyrównania.
Gospodarze mieli jeszcze szansę na zdobycie zwycięskiej bramki. Po dobrym odbiorze Diego Vilaresa piłka trafiła do Asp Jensena, który znalazł się w dogodnej sytuacji. Duńczyk fatalnie jednak uderzył i zaprzepaścił okazję na zapewnienie Deportivo trzech punktów.
Kolejny mecz przyniósł więc rozczarowanie. Deportivo potrafiło wypracować sobie prowadzenie, ale ponownie zabrakło konsekwencji, by dowieźć wynik do końca. Zespół Antonio Hidalgo ma coraz większy problem z zamienianiem dobrej gry w zwycięstwa. Remis z Levante oznacza, że seria spotkań bez wygranej wydłużyła się do pięciu, a drużyna wciąż nie potrafi zachować czystego konta.
Kontuzja Brighta Ede
DEPORTIVO 1-1 LEVANTE
RC Deportivo: Leo Román - Ximo Navarro (od 62' Alti), Giménez, Bright Ede (od 84' Loureiro), Quagliata - Luismi Cruz (od 62' Adama Traoré), Riki (od 80' Asp Jensen), Villares, Mario Soriano - Yeremay (od 80' Angeliño), Bil Nsongo.
Levante UD: Ryan - Nacho Pérez (od 76' Toljan), Dela, Ndukwe, Manu Sánchez - Requena, Oriol Rey (od 69' Ratkov), Enzo Bardeli (od 69' Olasagasti) - Brugué, Thiago (od 90+3' Víctor García), Iván Romero.
Źródło: DXT Campeón
