Po trzech pierwszych kolejkach, w których Deportivo mierzyło się z rywalami, którzy – przynajmniej na papierze – również powinni walczyć o utrzymanie, nadchodzi znacznie poważniejszy sprawdzian. Nasi piłkarze jadą na Estadio de La Cerámica, gdzie zmierzą się z Villarrealem – zespołem, który już we wtorek rozpocznie rywalizację w Lidze Mistrzów.
Trudno o lepszy dowód na klasę przeciwnika, z którym przyjdzie zmierzyć się drużynie Antonio Hidalgo.
Letnie okno transferowe jest już zamknięte, Fernando Soriano wykonał swoje ostatnie ruchy, a teraz czas, by Antonio Hidalgo kontynuował budowę zespołu i przeprowadzał Deportivo przez kolejne etapy tej przygody. Poziom trudności będzie jednak systematycznie rósł.
Deportivo rozpoczęło sezon od trzech spotkań z bardziej przystępnymi rywalami. Pozwoliły one oswoić się z realiami Primera División. Teraz jednak na drodze pojawia się jeden z tych przeciwników, którzy mogą okazać się prawdziwym punktem zwrotnym w całej tej przygodzie.
Deportivo z meczu na mecz wygląda coraz lepiej. Trzeba jednak zachować pewną ostrożność w ocenach, ponieważ rywal z Mestalla znajduje się obecnie w tak dużym kryzysie, że trudno na podstawie tego spotkania wyciągać daleko idące wnioski.
POZIOM TRUDNOŚCI ROŚNIE
Villarreal bez wątpienia podnosi poprzeczkę. „Żółta Łódź Podwodna” również nie rozpoczęła sezonu zgodnie z oczekiwaniami po zmianie trenera i zatrudnieniu Iñigo Péreza. Zespół wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo, choć trzeba pamiętać, że wszystkie trzy pierwsze kolejki rozegrał na wyjazdach – na własną prośbę, ze względu na prace prowadzone na Estadio de La Cerámica.
Potencjał tej drużyny pozostaje jednak niepodważalny. Villarreal ma w składzie piłkarzy światowej klasy, którzy potrafią rozstrzygnąć mecz w jednej chwili, nawet jeśli na razie wyniki nie układają się po ich myśli. Powrót na własny stadion, tuż przed kolejną europejską przygodą, może być dla nich dodatkowym impulsem.
Antonio Hidalgo stanie więc przed ciekawym dylematem. Czy utrzymać odważną koncepcję, która dała mu pierwsze zwycięstwo jako trenerowi w Primera División, czy też bardziej zabezpieczyć zespół przed prawdopodobnym naporem gospodarzy?
W poprzednim spotkaniu szkoleniowiec zdecydował się na zmianę ustawienia i dał swoim zawodnikom więcej swobody w środku pola. Teraz ma do dyspozycji wszystkich piłkarzy, jeśli tylko zdecyduje się z nich skorzystać. W jego rękach jest również duet Aubameyang – Bil Nsongo, który ma potencjał, by stać się jednym z najbardziej charakterystycznych ofensywnych połączeń tego sezonu.
Jedną z największych niewiadomych pozostaje rola nowych zawodników – Giméneza i Casadó – którzy mogą otrzymać pierwszą szansę na debiut w biało-niebieskich barwach. Szczególnie interesująca jest jednak sytuacja Adamy Traoré. Zawieszenie Altiego otwiera wakat na prawej stronie, a o miejsce w składzie mogą rywalizować właśnie Traoré i David Mella, który wciąż szuka swojej najlepszej formy.
Kluczem będzie znalezienie sposobu na defensywę Villarreal, która na razie bardziej imponuje nazwiskami niż skutecznością. Swoje problemy ma również Luiz Júnior, którego pozycja między słupkami staje się coraz mniej pewna.
Z drugiej strony Deportivo będzie musiało powstrzymać ofensywę gospodarzy, w której jakości i argumentów zdecydowanie nie brakuje – zarówno w podstawowym składzie, jak i na ławce rezerwowych.
Stawką jest czwarty kolejny mecz bez porażki. A może nawet coś więcej.
Początek meczu zaplanowano na godzinę 21:00.
Przewidywane składy:

Źródło: DXT Campeón

WOOOOW! Co za mecz! GO Depor!