Antonio Hidalgo ponownie postawił na ustawienie 4-4-2, a w środku defensywy znalazło się miejsce dla dwóch młodych obrońców: Brighta Ede i Lucasa Noubiego.
Polak ma 19 lat, a Belg 21. Obaj szybko znaleźli wspólny język, a Noubi od początku pomagał Ede w pierwszych tygodniach po jego przybyciu do A Coruñi.
Młodzi stoperzy pokazali w meczu z Elche, że mogą być ważną częścią przyszłości Deportivo. Szczególnie dobrze radzili sobie w momentach, gdy zespół ustawiał się wysoko i próbował odbierać piłkę już na połowie rywala. Zarówno Ede, jak i Noubi dobrze reagowali na zagrania za linię obrony oraz potrafili skutecznie bronić do przodu. Ich warunki fizyczne sprawiły również sporo problemów Ferowi Niño.
Nie wszystko wyglądało jednak równie dobrze, gdy Deportivo cofało się we własne pole karne. Problemy z obroną dośrodkowań, stałych fragmentów gry oraz pierwszych metrów przed własną bramką były widoczne już w okresie przygotowawczym i powtórzyły się podczas inauguracji sezonu.
Błąd Ede i żółta kartka Amatucciego
W końcówce pierwszej połowy reprezentant Polski nie poradził sobie z akcją rywali, po czym Lorenzo Amatucci musiał ratować sytuację faulem za co otrzymał żółtą kartkę.
Z kolei przy straconym golu nie najlepiej zachował się Noubi. Belg był źle ustawiony i pozostawił bez krycia Marca Aguado, który niespodziewanie znalazł się w dogodnej sytuacji i głową skierował piłkę do bramki.

Źródło: La Opinión A Coruña
