Yeremay Hernández gościł w kanaryjskim podcaście ¡Esto es una traca!, gdzie podsumował sezon Deportivo, opowiedział o życiu po awansie do LaLiga oraz zdradził kilka zabawnych historii.
Skrzydłowy przyznał, że ostatnie tygodnie spędza w rodzinnym Las Palmas, odpoczywając przed rozpoczęciem przygotowań do nowego sezonu. Piłkarze Deportivo mają wrócić do treningów na początku lipca.
22-latek nie ukrywał satysfakcji z zakończonych rozgrywek. Podkreślił, że rywalizacja w Segunda Division jest wyjątkowo wymagająca ze względu na liczbę spotkań i wysoki poziom wyrównania. Przypomniał również, że przed sezonem w klubie mówiło się głównie o walce o baraże, jednak z biegiem miesięcy drużyna uwierzyła, że może wywalczyć bezpośredni awans. Ostatecznie właśnie ten cel udało się osiągnąć.
Yeremay odniósł się także do swojej rosnącej popularności. Jak zaznaczył, mieszkańcy A Coruñi znali go już wcześniej, ponieważ Deportivo jest tam niezwykle ważną częścią codziennego życia. Prawdziwą zmianę zauważył jednak podczas wizyt na Wyspach Kanaryjskich. Po udanych występach w Segunda Division coraz częściej był rozpoznawany przez kibiców, którzy zaczęli zaczepiać go na ulicy, czy w sklepach.
Nie zabrakło również lżejszych tematów. Hiszpan z uśmiechem opowiedział o zakładzie z Ximo Loureiro. Jeszcze przed startem sezonu obiecał, że jeśli Deportivo awansuje do LaLiga, sprawi sobie Porsche Cayenne. Teraz zamierza wywiązać się z tej obietnicy.
Źródło: riazor.org