Málaga po raz pierwszy w tym sezonie zagra przed własną publicznością w LaLiga. Na La Rosaleda gospodarze będą chcieli odpowiedzieć na porażkę z Atlético Madryt w pierwszej kolejce.
Dla Málagi będzie to szczególny wieczór. Klub, tak jak Deportivo, po latach wrócił do najwyższej klasy rozgrywkowej, ale debiut na Metropolitano zakończył się porażką. Teraz zespół Juanfrana Funesa po raz pierwszy zaprezentuje się kibicom na własnym stadionie. Trener podkreślał, że atmosfera może być jednym z ważnych atutów jego drużyny.
Funes docenia Deportivo
Trener Málagi spodziewa się trudnego spotkania. Funes zwrócił uwagę przede wszystkim na defensywną organizację zespołu Antonio Hidalgo. Jego zdaniem Deportivo jest drużyną trudną do pokonania.
Jednocześnie szkoleniowiec gospodarzy zauważył, że obecne Deportivo różni się od zespołu, który Málaga znała z poprzedniego sezonu. Według Funesa niemal połowa składu została zmieniona, dlatego nie można opierać analizy wyłącznie na ubiegłorocznych spotkaniach.
Problemy kadrowe w obronie
Funes nadal musi radzić sobie z problemami kadrowymi. Málaga chce przed zamknięciem okna transferowego jeszcze wzmocnić środek defensywy. Trener przyznał, że liczba kontuzji w tej formacji ogranicza jego możliwości.
Przed dzisiejszym meczem z zespołem nie trenowali m.in. Aarón Ochoa, Adrián Niño, Fernando Calero, Moussa Diarra i Diego Murillo. Do zajęć z drużyną wrócił natomiast Pablo Martínez, który może znaleźć się w kadrze na spotkanie z Deportivo.
La Rosaleda ma ponieść gospodarzy
Málaga liczy przede wszystkim na reakcję po porażce z Atlético i mocny początek przed własną publicznością. Funes podkreślał, że dla klubu i kibiców powrót Primera División na La Rosaleda jest wyjątkowym wydarzeniem.
Gospodarze będą chcieli wykorzystać atmosferę stadionu, zdobyć pierwsze punkty i rozpocząć walkę o utrzymanie od zwycięstwa. Deportivo ma jednak własny cel: po remisie z Elche przywieźć z pierwszego wyjazdu w sezonie przynajmniej punkt.
Źródła: Malaga CF, AS
